Fritz Springmeier. Wywiad z Pragi [2016]. [wideo]

Witajcie.

Jest to jeden z moich pierwszych wywiadów, który nakręciłem razem z Marią w Pradze w Czechach w trakcie konferencji „Od iluzji do rzeczywistości” która odbyła się 7 i 9 października 2016 r. . Niektórzy z zaproszonych prelegentów – w tym Fritz otrzymał symbolicznie Pokojową Nagrodę Pragi za całokształt swojej wieloletniej pracy.

Dla wiedzy z zakresu informacji alternatywnych osoba Fritza jest pewnie dobrze znana. Dla mniej rozeznanych powiem tylko tyle, iż Fritz Springmeier był jedną z pierwszych osob, która już na poczatku lat 90-tych określiła rodziny, które współczesnie działają pod wspólnym szyldem Iluminaci tworząc tzw. rząd cieni w USA, by zrealizowć idee NWO tj. Nowy Porządek Świata. Powiązał i ujawnił temat wykorzystania kontroli umysłu w wspomnianych strukturach tj. programu MK-ULTRA stworzonych przez CIA w latach 50-tych łącząc z tym coraz mroczne praktyki  satanizmu, demonologii oraz jeszcze mroczniejszych dewiacji w owej organizacji.

youtube logo Fritz Springmeier. Wywiad z Pragi [2016].

Fritz to wspaniały i ciepły człowiek. Urzekło mnie w nim jego spokój, opanowanie i przede otwartość na dialog, jak i chęc podzielenia się zebraną przez długie lata swoją wiedzą.

A oto tłumaczenie wywiadu:

Wywołanie Szaraka przez Johna Dee?

Fritz Springmeier [FS]: Dobry wieczór. Jestem tu razem z moimi czeskimi przyjaciółmi. Zadali mi kilka pytań. Jedno z nich brzmiało:  Czym są te stworzenia o których często słyszymy;  rasy kosmitów, upadłe anioły, Archonci, Nefilim i demony?

Zadawałem sobie to samo pytanie, gdyż to pytanie za milion dolarów. Można powiedzieć, że jest odrobinę zniechęcające, lecz przyjrzyjmy się postaci Johna Dee, głównego doradcy królowej Elżbiety oraz najbardziej znanego okultysty w Anglii w 1580 roku. Przywołał on ducha, czy też demona łudząco podobnego do szarych kosmitów. Na przestrzeni historii, pojawiali się również inni ludzie obcujący z magią, którym udało się osiągnąć podobny cel. To dla mnie jasna wskazówka, że być może ci „kosmici” tak naprawdę nimi nie są. Dysponuję nagraniem głosu jednego z nich, który mówi: „ Byłem na Ziemi przez około pół miliona lat”. Stwierdziłem: „Kiedy przestaniemy nazywać ich kosmitami, skoro są tu dłużej od nas?” Do nas to określenie pasuje bardziej, bo to oni są tu dłużej. Pomimo dostępu do wielu informacji na ten temat, dalej zadaję sobie pytania, ponieważ te małe „szaraki” powstają w fabrykach. Za wszystko odpowiada inteligencja, sterowana przez komputer. To brzmi jak coś co jest żywe z biologicznego punktu widzenia. Nie zostało przywołane jako demon. Dlaczego John Dee miałby to zrobić w taki sposób? A może wcale tego nie zrobił, szary kosmita się po prostu pojawił, a przywołanie go to tylko domysły? Dla mnie to też tajemnica, ponieważ to co John Dee widział jako szarego kosmitę, jest inne od tych, którzy są produkowani dzisiaj. Kto ich produkuje? Czy są to tzw. „większe szaraki”, czy też jakiś rodzaj tajnego rządu?” Tego nie wiem.

Mogę powiedzieć co usłyszałem od różnych ludzi, czy też świadków. Nie wiem co mam zrobić z zeznaniami otrzymanymi od wielu z nich. Częścią z tych zeznań chcę się podzielić, czego nie robiłem nigdy wcześniej, ponieważ nie wiem jak je logicznie poukładać.

Phil Schneider

Phil Schneider o którym dziś wspominałem, powiedział że pracował w „podziemiu”. Kiedy zacząłem pracować z Philem, a właściwie kiedy Cisco i ja zaczęliśmy z nim pracować, zdaliśmy sobie sprawę, że ma on zaprogramowaną więcej niż jedną osobowość. Wszystko co mówił, niekoniecznie było prawdą, mogło zostać wcześniej zaprogramowane. Mówił na wiele tematów, wspominał też o swoim ojcu. Mieszał ze sobą sporo faktów. Prawdziwych i zaprogramowanych. Były to także kłamstwa i wiele innych rzeczy. Zaczęliśmy analizować sposób w jaki mogło to zostać zaprogramowane podobnie jak u Iluminatów. Schneider miał mnie później odwiedzić w moim domu. Na dzień przed jego odwiedzinami, został zamordowany. Wtedy nie chciałem nikomu nic mówić, ponieważ po pierwsze – ludzie pomyśleliby, że mogę być dumny z tego faktu i chwalić się: „On zginął przeze mnie”. Po drugie, nie chciałem aby w ogóle myślano, że tak było. Kompletnie oniemiałem, nie mówiłem nic. Wyglądało to tak: Była to osoba z którą miałem dość dobry kontakt, informator, który prawdopodobnie coś wiedział, ponieważ wydawał się mieć dowody na to, że bywał w podziemnych bazach wojskowych. Pod koszulą miał ogromną bliznę, która według niego była pamiątką po walce z użyciem laserów w podziemnej bazie w Dulce. Znajdował się na jej niższym poziomie, gdzie wywiązała się strzelanina z użyciem broni laserowej pomiędzy kosmitami i ludźmi. Wszyscy którzy byli z nim zginęli, przeżył tylko on. Został poważnie ranny. Tak mi powiedział, ale nie wiem czy to prawda czy nie. Dlaczego zginął? Dlatego że Cisco i ja próbowaliśmy się dostać do głębszych części jego umysłu, które były tajne? A może zginął, ponieważ opowiadał o podziemnych bazach wojskowych? Może ktoś bał się że zdradzi coś, czego nie miałem się dowiedzieć? Kto wie? Na te pytania nie znam odpowiedzi. Przełożony Phila, Ron Rumble był z wywiadu Marynarki Wojennej. Odwiedził mnie potajemnie w domu i zdradził tajemnicę kosmitów żyjących w bazach pod ziemią. To było wielkim sekretem.

Prowadząca wywiad: To były podziemne bazy, czy raczej miasta?

FS: Bazy, miasta, wszystko jedno.

Prowadząca wywiad: Były stworzone przez ludzi, czy raczej w jakiś sposób powstały naturalnie?

FS: Jedno i drugie. Część z nich wyglądała właściwie jak jaskinie. Właśnie to było wielkim sekretem. Zaplanowałem długą podróż z rodziną, ponieważ prowadziłem badania. Moja rodzina była w tej kwestii bardzo cierpliwa, gdyż często wyjeżdżałem w celach badawczych, dużo pisałem, i tak dalej. Nie mogłem więc zmienić planów, musiałem z nimi wyjechać, aby spotkać się z resztą rodziny i robić inne rzeczy. I nagle, w popołudnie przed moim wyjazdem, pojawia się u mnie Ron Rumble mówiąc: „Zabiją mnie! Weź tę walizkę!”. Zabito go, w czasie kiedy byłem w podróży. Dlaczego? Nie wiem. Ponieważ opowiadał o podziemnych bazach, kosmitach w jaskiniach? Czy taka jest prawda? A może został zabity z innego powodu? Tego nie wiem. Wiem tylko, że mogło chodzić o to o czym mówił, według mnie nie mieli innego powodu by to zrobić.

Prowadząca wywiad: Czy to było dawno?

FS: Słucham?

Prowadząca wywiad: Czy wydarzyło się to dawno? Kiedy dokładnie?

FS: W 1993 roku, w lipcu. Zastanawiałem się nad tym i nad wieloma innymi rzeczami dość długo. W wywiadach, które przeprowadziłem z ludźmi potencjalnie uprowadzonymi przez kosmitów, było oczywiste, że ich umysły były kontrolowane przez kogoś innego. Myślę że zostali uprowadzeni także przez ludzi, i wmówiono im coś na temat kosmitów, aby zatuszować to co ci ludzie zrobili.

Uczestnik wywiadu: Chodzi o projekt MILAB?

FS: Słucham?

Uczestnik wywiadu: Czy chodzi o projekt MILAB?

FS: Tak, tego typu rzeczy.

Dzięki pewnemu człowiekowi powiązanemu z wojskiem, miałem wrażenie, że mamy do czynienia z naprawdę konkretnymi rasami kosmitów. Czasami jest tak, że ludzie przed śmiercią wyznają prawdę. Mówią: „Chciałbym powiedzieć co wiem. Kosmici naprawdę istnieją, bo ich widziałem, gdy byłem w kosmosie”. To ciężar, którego chcą się pozbyć. W USA uznaje się wyznania na łożu śmierci, za prawdziwe. To coś podobnego. Kiedy ludzie są bliscy końca i wiedzą że wkrótce umrą, zwykle mówią prawdę. Dlaczego mielibyśmy kłamać w takim wieku? Kiedy inni poznają się na kłamstwie, nas i tak już nie będzie. Po co kłamać, będąc starym i gotowym na śmierć? Można im uwierzyć, ale co to za wiedza? Być może myślą o kosmitach, a tak naprawdę chodzi o demony? Jestem chrześcijaninem i wolałbym posłużyć się językiem Biblii, mówiąc że chodzi o upadłe anioły i demony.

Prowadząca wywiad: Które także zostały stworzone przez Boga, lecz zdecydowały się od niego oddzielić, być niezależnymi.

FS: Dokładnie. Kolejną rzeczą jest fakt, że każda rasa kosmitów o której jestem w stanie zdobyć jakiekolwiek informacje jest zła. Nie ma „dobrych” kosmitów. Iluminaci mówią, że kontaktują się z kosmitami. Jasne. Jaka rasa kontaktowałaby się z tymi socjopatami i psychopatami? Oczywiście zła. Nieważne czy są to anioły czy cokolwiek, ale są złe. Jeśli istotnie takie są, wolałbym posługiwać się zwrotami „demony” i „upadłe anioły”. Nie mam żadnych ostatecznych odpowiedzi, ale po dzisiejszej dyskusji, myślę że najbezpieczniej będzie je nazywać upadłymi aniołami i demonami. Z całą pewnością są złe, nie dysponują niczym co mogłoby być pozytywne dla ludzkości. Nawet te, które z pozoru wyglądają na pomocne ludziom. One nie chcą nam pomóc. Jeśli spróbujemy je nazwać po swojemu, będziemy mieć kłopoty. Kolejne pytanie?

Zagrożenia a Iluminaci, czyli rodziny na szczycie ukrytej władzy

Prowadząca wywiad: Jeśli chodzi o kłopoty… Z wielu miejsc docierają do nas informacje na temat zbliżającego się zagrożenia. Trzeciej wojny światowej, planety która przysporzy ludziom wielu problemów. Kryzysy, przypadki ludobójstwa itd. Innymi słowy, musimy się przygotować na coś złego, o wielkiej skali. Co Pan o tym sądzi?

FS: Tak mówią wszyscy ważni ludzie z którymi miałem okazję rozmawiać. „Dostanie się wam, to na co zasłużyliście”. Owszem, mają w zanadrzu kilka zagrywek. Mogą spowodować głód na świecie. Mogą zmienić pogodę w taki sposób, by spowodowała głód. Kontrolują rynek żywności, sytuację polityczną, mogą spowodować wojnę. Mają pod ręką broń biologiczną, mogącą spowodować wiele chorób. Tylko od nich zależy kiedy zdecydują się tego użyć. Mają wiele opcji, i żadna z nich nie jest dobra. Możemy tylko czekać co się stanie. Myślę, że kiedy już zaczną, będą po kolei atakować nas z różnych stron na wiele sposobów. Zacznie się głodem i wojną, aby nas osłabić. Następnie wykorzystają choroby. Ci którzy ucierpią przez głód i wojnę, i wystawią się na działanie chorób, po prostu zginą, ponieważ są już wyczerpani. Po co marnować broń biologiczną na zdrowych ludzi? Lepiej poczekać aż osłabną i wtedy zaatakować. To moje zdanie. Kiedy zwykle mają miejsce wojny? Po załamaniu się gospodarki. To zawsze dobra wymówka: „Musieliśmy walczyć ze sobą, ponieważ nasza gospodarka cierpi”. To wcale nie jest konieczne, ale ten wzór jest nadal powielany. Więc najpierw głód, potem wojna, a w końcu jakaś epidemia, jak np. grypa. Jako wymówkę pewnie usłyszymy: „Wszyscy mieli osłabioną odporność i dlatego zginęli”. Tak… Dzięki za użycie wirusa w odpowiednim momencie. To nie są dobrzy ludzie. Nie wiem jak zamierzają realizować swoje plany.

Wszyscy członkowie zakonu Iluminatów, którzy ujawnili się w 1991 roku, byli przekonani że Lucyfer, czy też Antychryst, zasiądzie na tronie do roku 2000. Nie tylko oni byli tego zdania. Dowiedziałem się o wyznawcach pewnego kultu sprzed 200 lat, którzy twierdzili tak samo. Data roku 2000 także była obecna w ich zapiskach, lecz z perspektywy czasu okazało się, że nie o nią chodzi.

Prowadząca wywiad: Być może o nią chodzi, ale nic nam o tym nie wiadomo?

FS: Przecież nic się nie stało. Dlaczego więc plan uległ zmianie? Nie wiem. Nikt mi również nic nie powiedział na ten temat. Wygląda jednak na to, że osiągnęli swój cel, ponieważ ich symbol jest znany. Może i się udało, ale z tego co mi wiadomo, nie pojawia się publicznie wystarczająco często. Wielu ludzi uważa, że Obama jest Antychrystem, lub określa tym mianem kogoś innego. Ja w to nie wierzę.

Proszę o kolejne ciekawe pytanie. Jestem sceptykiem. To, że ktoś coś powiedział, nie znaczy że muszę w to uwierzyć.

Reptylianie, David Icke

Napisałem książkę o Reptilianach w 1993 roku i nie promowałem jej jakoś szczególnie. Ale 2,5 roku później, David Icke zainteresował się tematem i przejął go ode mnie. I dobrze, niech robi z tym co chce. Jeśli czegoś nie wiem na pewno, nie wypowiadam się. Co z tego że 50 osób opowie mi o Reptilianach? Co to oznacza? Że 50 osób zastanawia się czy istnieją Reptilianie? Ale czy to na pewno Reptilianie? Żadnego jeszcze nie widziałem. Pewien człowiek zadzwonił do mnie, bo wiedział, że prowadzę badania na ten temat. Powiedział: „Fritz, mam łódkę na terenie Luizjany. Kiedy ją zacumowałem, spotkałem kobietę której nigdy wcześniej nie widziałem. Spojrzałem jej w oczy i miała oczy Reptilianki! Mam zdjęcia ludzi z podobnymi oczami.” Dobrze, ale czy to czegoś dowodzi? Nie, ponieważ można dostać soczewki kontaktowe, które sprawią że oczy zaczną wyglądać niczym oczy jaszczura! Czy ci ludzie noszą takie soczewki? Nie wiem! Nie mogę trafić na nic szczególnego, docieram do wielu informacji, ale niczego nie jestem pewien w stu procentach. Wiecie, to tak jak wtedy gdy chcemy ustalić, czy coś jest prawdą czy nie, ale ostatecznie możemy się tylko domyślać. Mogę wydać opinię, powiedzieć co myślę, ale to tylko kolejna opinia, jedna z wielu. Jestem całkowicie pewien że rząd USA prawdopodobnie wraz z innymi państwami, które potajemnie współpracują, zajmuje się rzeczami określanymi mianem kosmitów. Ale czym są te stworzenia? Nie ufam temu rządowi, który zajmuje się demonami, ponieważ jego skład stanowią Lucyferianie. Temat demonów to dla nich codzienność, więc aby odwrócić uwagę, nazywają je kosmitami. Zauważyłem, że David Icke, nie używa określenia „kosmici”, tylko „archoni”. To interesujące.

Prowadząca wywiad: Pada również określenie „sztuczna inteligencja”.

FS: Dotarł do punktu w którym jestem i użył słowa kosmici. Nie… to swego rodzaju powiernicy zła, ale dla mnie określa ich kosmitami, co jest interesujące. Mogę kategorycznie stwierdzić, ze stuprocentową pewnością, że żadne z tych stworzeń nie przybyły z innych planet. Są międzywymiarowe, skądś na pewno pochodzą. Gdyby chodziło o jakiś zakład, mógłbym powiedzieć, że mam 80 lub 95 % pewności, że te istoty są międzywymiarowe. Przechodzą przez portale między wymiarami. Nie przybywają z kosmosu. Mógłbym się też założyć, że istnieją inne wymiary.

Zmiany w organizacji Iluminatów

Prowadząca wywiad: W swoich wykładach wspomniał Pan również o liście trzynastu wpływowych rodzin, z których z upływem czasu zostało siedem. Czy są to ważne informacje? Czy zmieniają obecną sytuację w znaczny sposób, czy też nie?

FS: W 2009 roku w Gstaad w Szwajcarii, miała miejsce zmiana pokolenia przywódczego na inne. Nowe pokolenie odizolowało część Iluminatów. Jak do tego właściwie doszło? Wyjaśnię na przykładzie. Mamy osobę, która nie lubi swojego miejsca pracy. Wychodzi więc ze swojego biura mówiąc: „Odchodzę!” a szef odpowiada: „Zwalniam Cię!”. Każda z tych dwóch osób ma swoje zdanie. Podobnie jest z pytaniem co było pierwsze: jajko czy kura? Nie jestem więc do końca pewien jak to było w przypadku Iluminatów. Czy przywódcy ich wyrzucili, czy oni sami odeszli? Zostali zwolnieni, czy rzucili pracę? Nastąpił podział na dwie odrębne części. Przyjrzyjmy się byłemu przywództwu organizacji Iluminatów. Z ich punktu widzenia. Według ich samych, poprzednicy zostali wyrzuceni. Kiedy przywódcy się ich pozbyli, pojawił się pomysł na odbudowę struktury. Zupełnie jak w wojsku, w sytuacji gdy mamy 500 rekrutów do kompanii spadochronowej, a 400 z nich odpada, ponieważ potrzebni są tylko ci najlepsi. Jeśli więc Iluminaci przygotowują się do przejścia przez ciężkie czasy, pozbywają się najsłabszych członków, i zostawiają najbardziej oddanych sprawie. Zamiast satanistów- pozerów wolą socjopatów. Tak to widzę. Zaciskają szyki żeby pozostali tylko ci najlepsi. Zajmijmy się teraz tymi których wyrzucono, lub sami odeszli. Spójrzmy z ich perspektywy. Myślą: „To nie tak jak być powinno. Jest zupełnie inaczej niż wcześniej”. Dowiadują się, że nie grają zgodnie z zasadami, że powinni robić zupełnie inaczej. Mogą zostać zainspirowani do tego by się pozabijać, gdyż  istnieje między nimi pewna niechęć. Nikt jednak nie przejmuje się takim obrotem sprawy.

Pokojowa Nagroda Pragi

Prowadząca wywiad: Chcemy Panu pogratulować nagrody, którą Pan otrzymał.

FS: Dziękuję, to dla mnie wiele znaczy. Nie wiem czy kiedy ją przyjmowałem, wyraziłem to odpowiednio. Jestem człowiekiem pokoju. Niektórym trudno to zrozumieć. Musiałem podjąć wiele wyborów po drodze. Zrezygnowałem z kariery wojskowej, gdyż chciałem pokoju. Próbowałem promować pokój, ale wielu nie zdawało sobie z tego sprawy. Zwłaszcza Ci którzy zamiast widzieć we mnie pacyfistę, wolą dostrzec człowieka prowadzącego krucjatę przeciwko Iluminatom. Ta nagroda to wielki zaszczyt.  Można było to zrobić na wiele sposobów, nagrodą Pulitzera, lub czymś podobnym na co nie zasługuję. Czułem się komfortowo, odbierając nagrodę pokojową.

Prowadząca wywiad: To było naprawdę piękne.

FS: Jest jeszcze kilka rzeczy wymienionych przez was, o których warto porozmawiać. Pamiętacie coś jeszcze?

Prowadząca wywiad: Pamiętam, że mówiłam o tym, że niektórzy nadają tym samym rzeczom różne nazwy, w związku z czym, tworzą zamieszanie.

Zmiennokształtoność Reptylian

FS: Weźmy omawiany temat za przykład. David Icke mówi, że Reptilianie są zmiennokształtni. Nie wiem dokładnie jak się odnieść do tej koncepcji, ponieważ ludzie z którymi pracowałem, mający styczność z Iluminatami, byli tylko ludźmi. Nie byli zmiennokształtni. Mogę kategorycznie stwierdzić, że nie wszyscy w zakonie Iluminatów to robią, pewnie istnieje jakiś pseudo człowiek który to potrafi. Nie jestem jednak całkowicie przekonany. Obejrzałem kiedyś film o nich i wygląda na to że oni to jednak robią. Jeśli nie można tego nazwać zmiennokształtnością, nie rozumiem tego zjawiska, gdyż wygląda na to że niektórzy z nich od czasu do czasu są do tego zdolni. To naprawdę przerażające, widzieliście te sceny? Ten film? Są nagrywani, widzicie ich oczy, które nagle zmieniają się w jaszczurze. To nie są soczewki kontaktowe. Widać ich języki, które wyglądają jak język węża. To czyni bardzo wiarygodnymi słowa Davida Icke, że ludzki wygląd to tylko przykrywka. Czasami patrzę na Obamę i nie wygląda mi na człowieka.

Prowadząca wywiad: Podpowiada to Panu intuicja?

FS: Niekoniecznie intuicja. Po prostu widzę, że jest w nim coś przerażającego, co nie wygląda ludzko. Ma zimną krew. Prawie jakbym widział jaszczura. Gdyby to był jakiś zakład, obstawiałbym, że nie jest człowiekiem. Uważam koncepcję na temat istnienia Reptilian za wiarygodną. Po prostu nie wiem ilu ich jest. Nie kupuję stwierdzenia, że wszyscy Iluminaci nimi są. Może być ich kilku. Mogą to być tzw. sobowtóry. Czy to możliwe, że np. królowa Anglii istnieje jako osoba, a gdzieś jest Reptilianin, który się pod nią podszywa?

Klony, robotoidy i inne cholery

Prowadząca wywiad: Czy mówiąc sobowtóry, ma Pan na myśli klony? Czy po prostu ludzi, którzy się podszywają?

FS: Po prostu sobowtóry. Wiem, że istnieje możliwość tworzenia robotoidów czy klonów. Można też stworzyć sobowtóra poprzez operację plastyczną. Znów powstaje pytanie, w jakim kierunku to zmierza? Niedawno powstał artykuł wyjaśniający w jaki sposób można przejmować świadomość. Pomyślałem: „Wow, właśnie wyjaśnili, jak to robili na przykładzie robotoidów 20 lat temu”. Tworzyli robotoidy, a następnie konieczne było pobranie świadomości osoby, której kopia miała powstać, po to by ją umieścić w robotoidzie. Niestety robotoidy tworzone w latach 80. mogły funkcjonować tylko przez kilka miesięcy. Nie żyły długo. Umieszczano w nich świadomość. Niedawno pojawiła się praca naukowa, którą ktoś mi podesłał. Wyjaśniono w niej proces pobierania świadomości.

Prowadząca wywiad: Z ludzi? Aby zaszczepić ją w robocie? Przy pomocy technik kontrolowania umysłu? Neurotechnik?

FS: Po prostu została „wgrana” do umysłu robota. W artykule napisano, że robi się to w celu przeniesienia ludzkiego umysłu do „ciała” robota.

Prowadząca wywiad: Straszne.

FS: Tak, straszne. Patrzymy na technologię sprzed 20 lat, która ujrzała dopiero światło dzienne, jako świeżo odkryta.

Prowadząca wywiad: Oznacza to, że wiedza, którą dysponują oni dziś, jest dużo bardziej zaawansowana?

FS: Dokładnie tak. Pokazują ją z 20-letnim opóźnieniem. Podobnie było z przypadkiem dr. Daya, którego zdarzyło mi się cytować. Mówił o technologii w 1969 roku, lecz została ona ujawniona dopiero 20-30 lat później. O to właśnie chodzi. Z różnych powodów to wszystko dociera do nas później.

Załamanie gospodarcze lub kryzys. 

Prowadząca wywiad: Czy ma Pan jakieś pomysły, lub wizje, dotyczące odkryć w niedalekiej przyszłości? Jakieś wyobrażenia? Słyszeliśmy, że w tym miesiącu, czyli w październiku, powinniśmy spodziewać się kryzysu gospodarczego, bądź finansowego.

FS: Myślę, że to się dzieje już teraz. Dolar amerykański się załamuje. Opowiem ciekawą historię. Przynajmniej dla mnie. Właściwie będą to dwie historie i do pierwszej z nich wrócę później. Lata temu, sporo przed 11 września, byłem na lotnisku, w trakcie podróży. Spotkałem tam kobietę. Naprawdę przerażającą, prawdopodobnie była Iluminatką. Rozmawiała z inną kobietą. Oczywiście nie wiedziały, kim jestem, siedziałem tam czekając na samolot. Kobieta zaczęła narzekać: „ Coś na pewno się stanie, Amerykanie nie wiedzą co ich czeka, ochrona na lotniskach się zwiększy”. Wydawała się być z tego dumna. Pomyślałem: „Pewnie jest wtyczką, wie co się stanie”. Mówiła dokładnie to,  co stało się 11 września. Teraz inna moja podróż: Jestem na lotnisku w Portland, przy terminalu, gdzie otrzymuje się bilety. Właśnie otrzymałem swoją kartę pokładową. Poszedłem do toalety, wróciłem i musiałem przejrzeć swoje rzeczy, nie pamiętam co robiłem. Położyłem je na krześle i usłyszałem mówiącego mężczyznę. Nie wiem, czy był z ochrony lotniska, ale na pewno tam pracował. Rozmawiał przez telefon. I nagle: „ Tak! Właśnie to się stało! Złoto straciło na wartości! Gospodarka czeka krach za dwa tygodnie.” Powiedziałem: „Tak, ma Pan rację”. Potem zapytałem: „Więc gospodarka się załamie, tak?” On na to: „Tak, właśnie to wyjaśnili. Tak musi być”. Kto to wyjaśnił? Nie wiem kogo miał na myśli, ale przynajmniej nie myślę o załamaniu gospodarki jako jedyny.

Prowadząca wywiad: Miejmy więc nadzieję, że załamanie gospodarki nie będzie zbyt poważne w skutkach.

FS: Trudno będzie pogrążyć Amerykę. Powtarzam to od 25 lat. To będzie trudniejsze niż się wszystkim wydaje. W dzisiejszym, nowoczesnym, scentralizowanym świecie… Kiedyś, kiedy to wszystko było zupełnie inne… Jak można było zniszczyć cokolwiek, jednocześnie posiadając własny dobytek?  Powiem inaczej: Gdy gospodarka amerykańska miała się bardzo źle, tak jak przez kilka ostatnich lat… kiedy spojrzymy na Arkansas i Missouri, gdzie ludzie już dawno byli biedni, nic się nie zmieniło, nie zbiednieli bardziej, bo tak było od zawsze. Dla nich to normalne, bo nie są jakoś szczególnie związani ze światową gospodarką. Można powiedzieć, że tego nie odczuli. Więc te stany które miały gorzej od początku, odnotowały mniejszy spadek od tych, które są bogatsze i bardziej zależne od globalnego systemu. To bardzo interesujące.

Prowadząca wywiad: Dziękujemy bardzo za poświęcenie nam Pańskiego czasu.

FS: Proszę bardzo.

=======================================================

♠ Prowadząca wywiad: Maria

♠ Kamera: Ripsonar

♠ Organizacja, montaż oraz tłumaczenie: Ripsonar

Uwaga: Jeżeli wiesz o zbliżających się konferencjach, prelekcjach, wystapieniach osób ze światka wiedzy alternatywnej [jęz. polski/angielski] które uważasz powinny być nagłośnione w naszym rodzimy języku, bo masz ciągły niedosyt – napisz. Od tego jestem! 

Ave

error: Content is protected !!

Newsletter

Wyrażam zgodę na wysyłanie mi newslettera (można zrezygnować w dowolnym momencie).

FreshMail.pl